BryJest to kopia komentarza, który zapostowałem pod wideo TOP13 2025 - INDYK ROKU WEDŁUG STASZKA oraz LAMA AWARDS na kanale Staszek iGRAszkowski. Na potrzeby posta, dodałem do niego trochę więcej gier, które nie zmieściły się w oryginalnym komentarzu. Dla kontekstu, pod koniec każdego roku, prowadzący ten kanał, tworzy listę najlepszych według niego gier, które ograł w minionych dwunastu miesiącach oraz urządza kilka głosowań dla widzów, w tym tzw. Lama Awards, czyli m.in. głosowanie na najładniesze gry, najlepiej udźwiękowione, czy te z najlepszą fabułą. MOJE TOP 13 GIER, W KTÓRE GRALEM W 2025Mój zeszły rok był naprawdę udany, jeśli chodzi o gry, w które grałem. Ale tu muszę zaznaczyć, że jestem z tych co praktykują „patient gaming”, więc większość ogrywanych przeze mnie tytułów, to pozycje z lat poprzednich. Miejsce 13.: Luke's Art Museum od lukesnyder (2025)Czy to jest w ogóle gra? Yyy, no jest na Unity, czyli silnik do gier. Jest to wypuszone na itch.io, czyli stronie do publikowania gier. No jak dla mnie wszystko się zgadza. A tak na serio, tytuły sprowadzające się do łażenia po trójwymiarowym środowisku, mniej lub bardziej interaktywne (a czasami wcale), są zdecydowanie moim słabym punktem. Nowe dzieła od takich twórców jak sad3d czy Moshe Linke to ja biorę w ciemno. I ten tytuł trafia w mój czuły punkt. Jedyne co w tej grze robimy, to zwiedzamy właściwie puste muzeum. Parę obrazów na ścianach, kilka dekoracji w postaci kwiatów kilkukrotnie większych od postaci gracza i to w sumie tyle. A mi to w zupełności wystarcza i nie potrzebuję nic więcej do szczęścia.
Miejsce 12.: Townscaper od Oskar Stålberg (2021)Miejsce 11.: Dystopika od Voids Within (2024)Obie te gry pozwolę sobie omówić razem, bo mam na ich temat prawie dokładnie to samo do powiedzenia. Są to tytuły należące do gatunku nazwijmy to bezcelowych citybuilderów. Ot stawiamy sobie budynki i to tyle. Typ gry, którą się odpala, żeby zapomnieć o świecie dookoła i wyłączyć myślenie. Albo jak było w moim przypadku, włączyć je na maksymalne obroty, bo chyba aż za bardzo się skupiałem, żeby moje miasta były estetyczne, cokolwiek by to miało znaczyć xD Jedynie co to mam zarzut do Townscaper, bo ta gra jest aż za bardzo uproszona. Zdecydowanie brakuje jej jakichkolwiek sensownych opcji kontrolowania tego co i gdzie stawiamy.
Miejsce 10.: Metal Undergrowth od kenforest (2025)Developer tej gry, jest jednym z tych mniejszych twórców niezależnych, który dla mnie zawsze dowozi. I tak było również tym razem. Bardzo prosty mechanicznie tytuł – ot, zbieramy stworki, żeby za ich pomocą naprawić nasz zepsuty pojazd. Biegnę po robaka, kupuję za niego ulepszenie. Teraz powtarzam to parędziesiąt razy i ale jak to już koniec? A mi się tak dobrze grało xD No, ale czasami bycie czymś, co można ograć w mniej niż godzinę też jest zaletą, bo dzięki temu prosta mechanika, o którą ten tytuł jest oparty, nie zdążyła mi się znudzić.
Miejsce 9.: ISLANDS: Non-Places od Carl Burton (2016)Na itch.io tego typu pozycje są tagowane jako art games oraz experimental. A ja lubię gry komputerowe. I lubię też sztukę współczesną. Więc pozycja którą można by wsadzić do komputera postawionego w galerii sztuki, jest czymś, co musiało skończyć na mojej liście. Dla niektórych takie tytuły będą pretensjonalne i ja się nie będę z tym kłócić, bo do pewnego stopnia sam się z tym zgadzam. Ale ja się po prostu lubię zanurzyć czasami w pozycjach, które oferują minimalny gameplay, a główna zabawa płynie z samodzielnego interpretowania, albo i nadinterpretowania, tego co widzimy na ekranie.
Miejsce 8.: Nodebuster od Goblobin (2024)Mega prosta gra. Niszczysz kwadraty, kupujesz ulepszenia, niszczysz kolejne kwadraty, kupujesz kolejne ulepszenia. I tak w kółko. A jednak w jakiś sposób wywołało to u mnie syndrom jeszcze jednej tury. Prosta koncepcja rozgrywki, która całkowicie mnie wciągnęła… przez co nie mogłem się od tego tytułu oderwać, nawet gdy naprawdę musiałem iść do toalety :v
Miejsce 7.: Shelldiver od Gagonfe (2025)Tego typu gry są jednym z powodów dla których traktuję twój kanał jako dobre źródło do znajdowania nowych pozycji. Kilka minut odcinka mi wystarczyło, żeby się przekonać. Pętla rozgrywki jest mega wciągająca, szczególnie dzięki niewielkiemu elementowi eksploracji. Drzewko ulepszeń jest bardzo dobrze zrobione, każdy zakup robi coś znaczącego, a niektóre ulepszenia są dość kreatywne. A to co się dzieje na końcu gry gdy już mamy wszystko kupione, poezja.
Miejsce 6.: Supermarket Simulator od Nokta Games (2025)Pisałem o tej grze już w topce serii [poprzedni post], więc tu tylko powiem, że no wciągające cholerstwo.
Miejsce 5.: Strange Horticulture od Bad Viking (2022)Pomimo, że Strange Antiquities [sequel do Horticulture, który jak narazie widziałem tylko w formie gameplaya u niego] jest lepsze właściwie we wszystkim, to wciąż zdecydowanie warto ten tytuł ograć. Nawet jeśli jak się okazało, że jednak trochę zbyt dobrze go pamiętałem z twojej serii live i przeszedłem go de facto na autopilocie (poza ostatnią zagadką, bo na niej trochę mi zeszło), to i tak się świetnie przy nim bawiłem.
Miejsce 4.: Just Cause 3 od Avalanche Studios (2015)No jest to tytuł sprowadzający się do biegania z kupą materiałów wybuchowych oraz różnorakiej broni palnej i patrzenia jak świat płonie. No ale tu jeden posterunek do wysadzenia, tam drugi, trzeci, czwarty… o większa baza wroga, ją też przydało by się zrównać do poziomu gruntu xD Gra daję masę zabawek, a ja tylko ciągle wynajdywałem jak dokładnie taką samą wieżę radarową można wysadzić na zupełnie nowe sposoby. No lubię czasami się odmóżdżyć przy takich triple eyach, co poradzę :p
Miejsce 3.: The Planet Crafter od Miju Games (2024)Myślę sobie, gry survivalowe z budowaniem bazy to nie mój gatunek. Ale o, jest demo, a co mi tam. Ale jak to już mi dziękujecie za jego ukończenie? Chwila, serio to już cztery godziny minęły?? [tyle zajęło mi jego ukończenie] Tak mogę podsumować moją styczność z tym tytułem. Jak siadałem na chwilę to yhy, biorę telefon do ręki a tam widzę, że spędziłem bite pięć godzin na zbieraniu rudy i budowaniu nowych maszyn xD Stwierdzam, że bardziej muszę kontrolować ile czasu już siedzę przy tej grze. Cyk, kolejnego dnia wjechało sześć godzin xDD Wszystkie mechaniki są świetnie splecione ze sobą. Zrobisz jedną rzecz, od razu masz kolejną do robienia. I następną. A tak naprawdę to całą listę do której tylko ciągle coś dopisywałem, że a to postawić, a to zamienić na lepszą wersję, a tam się udać. I tak godziny upływały, a ja nawet tego nie rejestrowałem.
Miejsce 2.: DREDGE od Black Salt Games (2023)Z jakiegoś powodu YouTube w pewnym momencie stwierdził, że będzie mi proponować jego gameplay z tej gry absolutnie wszędzie, gdzie to tylko możliwe. Więc stwierdziłem, a dobra, zobaczę. Obejrzałem z 3? odcinki, kupiłem grę i zrobiłem ją i jej DLC na 100%. Jak ten gameplay loop siądzie to nie ma odwrotu.
Miejsce 1.: The Crew (Unlimited) - od Ivory Tower (2014) / TCU Project (2025)No i tutaj pierwsze miejsce dostaje nie tylko sama gra, ale też społecznościowy program do emulacji jej serwerów, po tym jak Ubisoft je wyłączył w 2024, kompletnie uśmiercając ten tytuł przy okazji. Jako osobie hobbistycznie zainteresowanej archiwizacją, oddolne projekty grupy zaangażowanych fanów, dzięki którym dana pozycja nie skończy jako „lost media”, są czasami czymś, co cieszy mnie nawet bardziej niż nowe gry. I tak właśnie było w tym przypadku. Ale sam projekt TCU nie byłby wystarczającym powodem, dla pierwszego miejsca. The Crew uważam, za naprawdę udaną reprezentację gatunku gier wyścigowych w otwartym świecie, który bardzo lubię. Tak, fabuła jest pretekstowa. Tak, wiele aktywności to typowe ubisoftowe zapychacze. Nieważne. Fakt, że mogłem jeździć w tę i we w tę po mapie Stanów jest tym, co wchłonęło mnie na wiele godzin i cieszę się, że teraz zawsze mogę do tego tytułu zawszę wrócić. Dodatkowo dzięki jednemu radiu z gry odkryłem electropopowy album B/E/A/T/B/O/X od Glass Candy, za co The Crew dostaje też bonusowe punkty ode mnie :p
LAMA AWARDS!Tutaj odnosze się tylko do gier, które ogrywał w zeszłym roku na swoim kanale. Najlepsza gra niezależna: iii tu nic nie wpisałem, bo nie miałem pomysłu co xD miałem się nad tym zastanowić i zapomniałem. Pewnie bym na Blue Prince albo DLC do Planet Craftera zagłosował. Zdarte Gardło [gamepleplaye, na których człowiek się wktórzał podczas oglądzania, że prowadzący nie ogarnia/czegoś nie zauważył]: Amanda the Adventurer 3 – tu wchodzi moja bardzo luźna interpretacja tej kategorii, ale zirytowało mnie jak twórcy położyli tę grę. Ale faktycznie, to co wygrało [Blue Prince], było zdecydowanie lepszym wyborem xD Uczta dla oka [najlepsza grafika]: No, I'm not a Human – Tego typu retro estetyka, zwłaszcza jeszcze w połączeniu z wschodnioeuropejskimi klimatami to jest mój słaby punkt. Date Everything! był moim drugim kandydatem do tej kategorii, dzięki rewelacyjnym projektom postaci, o czym zresztą sam mówiłeś w materiale. Cudne bangladełko [najlepsza muzyka]: Lorelei and the Laser Eyes - Liczbę utworów z tej gry można chyba by policzyć na palcach jednej ręki, ale jest to świetny przykład, że nie ilość, a jakość ma znaczenie. Do teraz pamiętam piosenkę przy pianinie czy z outra. Magnum Opus [najlepsza kreacja świata]: Lorelei and the Laser Eyes - To jak w tej grze wszystko było ze sobą spięte, mistrzostwo. Jakby przenieść powieść do formy gry. Perełka [najbardziej innowacyjny tytuł]: Blue Prince - Mechanika układania pokoi, nawet jeśli momentami torpedowana przez ogólną losowość gry, wciąż dostarczyła sporo emocji podczas oglądania (losowania na narożnikach, pamiętamy) i była czymś, czego jak dotąd nie widziałem w grach. Czysta Poezja [najlepsza gra]: Lorelei and the Laser Eyes - Nigdy nie myślałem, że trafię na grę, z tak porozrzucaną po różnych notatkach fabułą, która mnie w tej materii zachwyci. Zwłaszcza, że pomimo upływu lat, wciąż leczę urazy po tym jak zagmatwane i bezsensownie pokomplikowane było w tym temacie uniwersum Five Nights at Freddy's xD A jednak Lorelei się to udało. Miejsce na reklamę:Polskie Programy - największa baza polskiego oprogramowania i nie tylko! |